Skromni chodzą tak, żeby nie skrzywdzić tych dookoła siebie.

Hawajskie przysłowie:

Kuʻia kahele aka naʻau haʻahaʻa. Skromni chodzą tak, żeby nie skrzywdzić tych dookoła siebie.

Opowieść jednej z pracownic Muzeum Cukru w Puʻunēnē, które niedługo przestanie istnieć:

„Dla mnie największą radością jest obserwowanie kwiatów mango z mojej werandy. Kiedy rozkwitną w pełni, wiem że za kilka dni spadnie deszcz. Papahānaumoku, Matka Natura, daje nam takie znaki od setek lat. Trudno je jednak odczytywać, kiedy na miejscach naszych sadów stają kolejne hotele.

Widziałaś te namioty na plaży, zwłaszcza w stronę Lahainy? To nie turyści ani backpackerzy, to ludzie, których nie stać na dom. Po co ktoś ma wynajmować Ci dom za dwa tysiące dolarów za miesiąc, jak może tyle skasować za tydzień od turysty? Ruszają z plaży nad ranem; mężczyzna do pracy, kobieta zawozi dzieci do szkoły, jedzie zrobić pranie, kupić jedzenie. Wieczorem wracają na plażę, śpią w namiocie albo w aucie. Ceny nieruchomości rosną tak szybko, że coraz więcej ludzi ląduje na ulicy. Nie zobaczysz ich jednak za dnia, zbyt się wstydzą.

To ostatnia cukrownia na całych Hawajach, kiedyś było ich kilkadziesiąt. Mój mąż pracował w tej obok przez czterdzieści lat, w grudniu brał udział w ostatnim zbiorze. Cały zakład kupili Chińczycy, zburzą to i powstanie tutaj Bóg wie co. Nikt nie chce jeść brązowego hawajskiego cukru, taniej sprowadzać go z Azji czy Ameryki Południowej. Co tutaj teraz będzie? Kolejny hotel? Kolejny drive thru? Kolejny apartamentowiec dla bogatych Kalifornijczyków, którzy przylatują tutaj na weekend?”

Nie wiem, co jej powiedzieć. Też jestem tu tylko na chwilę. Wychodzę z muzeum z paczką cukru. Ostatnią, która w najbliższej przyszłości zostanie wyprodukowana na Hawajach.

***

Trochę liczb na koniec, które zostaną ze mną, gdy zjem już cukier, gdy zapomnę o uśmiechach w Puʻunēnē, gdy mała społeczność skupiona obok cukrowni zniknie, jak zniknęły dziesiątki podobnych:

Według oficjalnych danych liczba bezdomnych rośnie z roku na rok: między 2014 a 2015 o 10%. Jedna piąta mieszkańców Hawajów określona jest przez organizacje pozarządowe jako „prawie bezdomne”: mieszkają w samochodach, przyczepach, schroniskach. 30% wyspy Oahu kontroluje nadal amerykańska armia. 40 lat temu liczba turystów stanowiła połowę liczby mieszkańców. Dzisiaj na każdego Hawajczyka przypada sześciu turystów, stosunek liczby turystów do rdzennych Hawajczyków to 30:1.

Tak bardzo chcemy wierzyć w istnienie raju na ziemi, że przymykamy oczy na cenę naszego marzenia.

Maui, Hawaje. Luty 2017.

Tags from the story
,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *